OD STEREOTYPÓW DO UPRZEDZEŃ

– CZYLI O POTĘDZE NAIWNOŚCI NASZEGO UMYSŁU

Autorka: Dorota Reflińska

Jest początek roku szkolnego 1988. I choć mam dopiero 6 lat, bardzo dobrze pamiętam ten dzień. Dzień, w którym poszłam do szkoły. Ta ekscytacja, plecak z przyborami i pełno dzieci! I… ten dziwny, ciężki zapach w szkole, który kojarzył mi się tylko z nią, bo w domu tak nie pachniało. Była jeszcze pani szatniarka, ze śmiesznymi sznurowanymi butami, w niebieskim chałaciku i mnóstwem kluczy przy pasku. Dla mnie była całkiem miła, ale na starszych chłopców krzyczała, bo ją przedrzeźniali i chodzili po mokrej, świeżo umytej podłodze. Nie wiedziałam, dlaczego tak się zachowują – może dlatego, że nie wyglądała ładnie i miała rozczochrane włosy…?

Mamy połowę roku 2023


Dziś, taki obraz należy do rzadkości. Pani woźna jest panią woźną, a od sprzątania w szkole jest pracownik utrzymania czystości. W tym celu zatrudniona jest zazwyczaj osoba mająca podpisaną umowę ze szkołą lub firmą sprzątającą, dla której liczy się wizerunek i jak najwyższe miejsce w świecie marek zajmujących się sprzątaniem obiektów. A jednak pamięć robi swoje. Mamy połowę roku 2023, czyli minęło już 35 lat, a zawód „sprzątaczki” czy sprzątacza kojarzy nam się niezbyt przyjemnie.
Jak myślisz? Gdzie tkwi przyczyna?
Na podstawie własnych doświadczeń i tego, co się wokół nas dzieje, za pomocą zmysłów (wzrok, słuch, smak, węch) naszą uwagę kierujemy na człowieka, wydarzenie, czynność, sytuację, by następnie nadać im jakieś znaczenie. Innymi słowy: na tym etapie wiemy, jak kogoś lub coś spostrzegamy i wyrabiamy sobie zdanie na ich temat. Jeżeli jest to osoba, zaczynamy wobec niej snuć oczekiwania, a nawet bez jakichkolwiek wątpliwości – przewidywać jej przyszłe zachowania (na pewno jest taka / i; na pewno tak zrobi itp.). W ten oto sposób zaczyna się nasza kategoryzacja, która polega na „wrzucaniu do jednego worka” wszystkie jednostki reprezentujące daną grupę, np. zawodową bez zważania na ich indywidualne cechy.

Stereotyp pani sprzątającej


Przejdźmy zatem do praktyki i stwórzmy stereotyp pani sprzątającej, chociażby na podstawie wspomnianego już wcześniej okresu lat 90-tych tyle, że miejscem, od którego zaczyna się nasze doświadczenie, będzie osiedle mieszkaniowe. Sięgając pamięcią wstecz, widzimy starszą, zaniedbaną panią, która podczas wykonywania czynności wzdycha i przeciera spocone czoło. Coś tam do siebie przeklnie lub w przerwie – ponarzeka do mieszkanki bloku. Ubrana jest w podomkę, dziurawe buty, a w ręce trzyma miotłę z gałęzi. Ma niesympatyczny wyraz twarzy i niechlujnie związane włosy. Słyszymy, jak krzyczy na rysujące kredami po chodniku dzieci. Do tego dorzućmy jeszcze zapach lizolu do dezynfekcji klatki i piwnicy.


Dlaczego tak pomyśleliśmy? Bo z naszych doświadczeń, jak również środowiska, w którym się obracaliśmy, taki obraz utkwił nam w pamięci (szkoła – pani woźna; osiedle – dozorczyni plus związane z tym wrażenia zmysłowe). Na podstawie powyższych danych wiem zatem, że osoba trudniąca się sprzątaniem, to człowiek w starszym wieku, niedbający o siebie, niechlujny, opryskliwy, pracujący „za karę”. Mało tego. Jeśli dodatkowo złapaliśmy panią/pana od utrzymania porządku w stanie nietrzeźwości, z automatu stwierdzimy, że są jeszcze alkoholikami. Czyli nie dość, że zaniedbani, to jeszcze uzależnieni. A teraz konsekwencja: wszystkie osoby zajmujące się sprzątaniem, bez wyjątku spełniają powyższe cechy. Mamy to! Powstał stereotyp! Podejście takie, powoduje patologię w odbiorze osób wykonujących ten zawód.
To nie wszystko… Nasze oczekiwania względem samego siebie/kogoś budują samospełniające się proroctwa, które mogą odpowiadać za utrzymywanie się stereotypów. Dlaczego? Kiedy zachowujemy się tak, jak oczekuje tego dana grupa, tylko potwierdzamy słuszność jej twierdzeń opartych na stereotypach. Aktualizujemy zatem przekonania na nasz temat, jednocześnie utrwalając niesłuszne wyobrażenia. Przykład: „Zakładam/wiem, że już na zawsze będę panią od utrzymania porządku na obiekcie X. Wystarczy mi to, co mam: stałą pensję, podstawowe umiejętności z zakresu sprzątania. Taka jest prawda”. Co robię w takiej sytuacji? Faktycznie tkwię w tym jednym miejscu, moja postawa charakteryzuje się uległością i nie robię nic, żeby podnieść swoje kwalifikacje. Przykrym skutkiem takiego postępowania jest niestety to, że staję się w ten sposób pożywką dla krążącego wokół mnie stereotypu, mówiącym np. o tym, że: „wszystkie sprzątaczki to nieuki do poniewierania”, który tylko potwierdza słuszność opinii na mój temat. Jest takie powiedzenie: „uważaj, czego sobie życzysz, bo się jeszcze spełni”. Myślę, że w zupełności oddaje ono istotę powyższego problemu.
Należy również wspomnieć o tym, że stereotypy są zjawiskiem grupowym. Owa zbiorowość ludzi spostrzegających jest tym bardziej silna, im jest ich więcej i mają potwierdzenie słuszności tego, co już „wiedzą”. Pamiętasz? Samospełniające się proroctwo. Dlatego też tak ciężko jest przełamać wyobrażenia danej grupy na nasz temat i odwrócić cały proces. Jak to mówią: „w grupie siła”. Kolejną bardzo istotną rzeczą jest to, że stereotypy przekazywane są za pomocą języka, który jest indywidualny dla każdej kultury, w związku z czym, nie ma specjalnej trudności w ich rozpowszechnianiu. Zaczyna się od jednostki, a kończy na przekazie pokoleniowym – od najstarszych, do najmłodszych i podlega ścisłej kulturowej ochronie, bo jest wewnątrz niej. W tym miejscu chciałabym również zwrócić uwagę na zjawisko bardzo niebezpieczne, jeśli chodzi o przekazywanie stereotypów w interakcjach rodzic – dziecko oraz nauczyciel – dziecko, gdzie już od najmłodszych lat przekazuje się wiedzę opartą na utartych schematach: „Jak nie będziesz się uczyć, będziesz zamiatać ulice!”; „Widzisz tę kobietę/mężczyznę? Jak nie będziesz się uczyć, to skończysz jak ona/on!” – taki system motywacyjny. A ponieważ rodzice i nauczyciele stanowią dla dzieci autorytet, toteż ich zachowania będą z powodzeniem powielane przez kolejne pokolenia. Pamiętam sytuację, kiedy pięcioletnie dziecko rodziców, u których sprzątałam, powiedziało do mnie: „za to ci płacą”. To chyba nie wymaga komentarza…

Niebezpiecznym wytworem stereotypu jest uprzedzenie


Bardzo istotnym, aczkolwiek niebezpiecznym wytworem stereotypu jest uprzedzenie. Oba te zjawiska są ze sobą bardzo mocno powiązane z tym, że stereotypy rodzą się z niewiedzy i naiwności naszego umysłu. Nie wywołują nagłych, gwałtownych emocji i zazwyczaj mają charakter bierny. Uprzedzenia natomiast, leżą u podstaw naszej podświadomości. I o ile stereotyp, prócz zabarwienia negatywnego, może mieć również pozytywne, np. „wszyscy mężczyźni są silni”, o tyle uprzedzenie zawsze będzie stosunkiem negatywnym, o wrogim nastawieniu do człowieka i bardzo silnym zabarwieniu emocjonalnym.
Co to oznacza? Swoją „wiedzę” na temat „sprzątaczek” można opierać na negatywnym stereotypie i tyle. Widząc panią, czy pana w trakcie wykonywania usługi, nie będziemy przekierowywać na nich naszej niechęci w sensie fizycznym. Ale… Jeżeli ta sama osoba wywołuje w nas na tyle silne emocje, aby rzucić w nią mopem, brudną ścierką, papierkiem lub nawet podłożyć nogę – tak, to też widziałam! To już jest uprzedzenie, odgórny poglądowy sąd niemający nic wspólnego z doświadczeniem. Niebezpieczeństwo tego zjawiska przedstawił znany polski socjolog Piotr Sztompka, opracowując skalę natężenia siły uprzedzeń w stosunku do innych: od stereotypu do przesądu, potem segregacji, dyskryminacji aż po prześladowanie, by skończyć na eksterminacji. Przypomina ci to coś? Dlatego, zanim kogoś skategoryzujesz, bez wyraźnej chęci bliższego jego poznania, przypomnij sobie proszę, do czego może doprowadzić eskalacja stereotypu.

Osoba stereotypizująca jest przekonana, że to, co myśli, jest prawdą

Tym wymownym przykładem chciałabym spowodować u Ciebie głębszą refleksję nad krążącym w naszej branży stereotypem i skutkami jego dalszego podtrzymywania. Mam nadzieję, że artykuł ten, przybliżył Ci zarówno genezę samego jego powstawania, jak również zmusi do zadumy nad samym tematem i próby wyjścia z tej niekomfortowej sytuacji. Pamiętaj, że fakt, iż „myślimy, że wiemy” a „wiemy” – to dwie różne rzeczy. Stereotypy stanowią bardzo ubogą, uproszczoną i mało weryfikowalną treść o kimś, kogo tak naprawdę nie znamy. Mało tego. To całe uogólnianie, ocenianie, opiniowanie bardzo łatwo ulegają utrwaleniu i jeżeli osoba posługująca się stereotypem natknie się na coś, co jest niezgodne z jej przekonaniem, ciężko jest ją przekonać, że jest inaczej. Osoba stereotypizująca jest przekonana, że to, co myśli, jest prawdą i nie potrzebuje aktualizować informacji na temat już przez nią zaakceptowany. Ta sztywność myślowa jest ciężka do zmiany, aczkolwiek nie jest niemożliwa. Uprzedzenia zaś, są już odporne na informacje, które mogłyby zmienić kierunek myślowy na temat danej osoby. Wręcz bronią swojej przynależności do własnego osądu. Dlatego pamiętaj!
Budując stwierdzenie typu: „wszystkie/wszyscy X są Y”, nie dajemy szansy na to, by ktoś był sobą, miał swoją tożsamość, wyznawał najdroższe jemu wartości, pokazał własną wyjątkowość. Słowo „wszyscy” oznacza „bez wyjątku”. A przecież niezaprzeczalnym faktem jest to, że każdy z nas jest inny – prawda?

Jeśli spotkałaś/eś się z podobnym podejściem do zawodu lub chciałbyś/abyś podzielić się własnym doświadczeniem, chętnie zapoznam się z twoją historią. Nie obiecuję, że odpiszę, ale na pewno przeczytam. W tym celu zostaw, proszę wiadomość, na mojej skrzynce mailowej: dorota@cleanmode.pl

  • POLSKA SPIDERWOMEN (?!)

    POLSKA SPIDERWOMEN (?!)

    Polska Spiderwomen? Alpinistka? A może akrobatka? Nieee… Raczej obstawiałabym na totalny brak wyobraźni! Bo nawet wyżej wymienione przeze mnie postaci mają odpowiednie warunki ku temu, by podejmować się czegoś, czego nie podjął by się przeciętny Kowalski. A tutaj? Tutaj, zamiast bezwzględnego przestrzegania zasad BHP mamy cyrk – tyle, że nie na kółkach, tylko na drabinie.…


  • Skandal w ZUS-ie: „Odsłonięte” warunki pracy pracowników serwisów sprzątających

    Skandal w ZUS-ie: „Odsłonięte” warunki pracy pracowników serwisów sprzątających

    Wszystkie strony miały w głębokim poważaniu, w jakich warunkach pracują tam ludzie, co z punktu widzenia branży stoi w sprzeczności z tym, jak bardzo walczymy o poprawę wizerunku roli sprzątacza. Mam tu na myśli wszystkie strony, które o sprawie wiedziały, tj. zarówno pracowników liniowych, menadżerów z firmy sprzątającej, jak i osoby z ZUS, które o…


  • Szkolenie dla menadżerów usługi utrzymania czystości!

    Szkolenie dla menadżerów usługi utrzymania czystości!

    „Cleaning AZ – Nadzór”, to coś, co zmieni sposób, w jaki myślisz o zarządzaniu czystością. To szkolenie, które nie tylko podbije Twoje zarządcze kompetencje w branży sprzątającej, ale też pokaże, jak przekształcić codzienną rutynę w prawdziwą strategię sukcesu.


Udostępnij:

Facebook
Twitter
Pinterest
LinkedIn

Social Media

Popularne artykuły

Clean Mode

Powiązane artykuły